Iberian Wolf alpha male feeding on deer, its mouth tinted with fresh blood

Teo­re­tycz­nie naj­le­piej jest być przy­wódcą stada — wyry­wać naj­lep­sze panienki i sku­piać na sobie uwagę wszyst­kich. A mi wystar­cza w zupeł­no­ści bycie „tym drugim”.

Wśród zna­jo­mych mam opi­nię spo­koj­nego, żeby nie powie­dzieć: nud­nego. Rzadko bywam na impre­zach inte­gra­cyj­nych, nie wdaję się we flirt z wszystkim co ma cycki, a pod­czas pracy słu­cham takiej muzyki, która jest bar­dziej popu­larna wśród kobiet w wieku mojej mamy czy wiel­bi­cie­lek kotów niż wśród face­tów w oko­li­cach trzy­dziestki. Mimo wszystko nie narzekam.

Nigdy nie mia­łem na przy­kład pro­blemu z powo­dze­niem. Wła­ści­wie nie wiem skąd to się brało, że ja, naj­cich­szy z całego towa­rzy­stwa, zazwy­czaj mia­łem przy sobie jakąś dziew­czynę. Jesz­cze bym zro­zu­miał, gdy­bym był nie­sa­mo­wi­cie przy­stojny albo wyspor­to­wany, ale nie — w obu tych kate­go­riach byłem „ledwo, ledwo” w śred­niej — w liceum i na stu­diach za chudy, w życiu doro­słym już z lek­kim brzuszkiem.

A krę­cił się ktoś zawsze. Naj­śmiesz­niej­sze, że nawet nie musia­łem o to za bar­dzo nigdy zabie­gać. Wszy­scy wiemy, że trafiają się trwałe związki jak i kilkotygodniowe romanse. Nigdy jed­nak nie rozu­mia­łem czym te dziew­czyny przy­cią­ga­łem. Fak­tem jed­nak było to, że naj­dłuż­sza prze­rwa pomię­dzy kobie­tami, jaką mogę sobie teraz przy­wo­łać, trwała chyba trzy mie­siące. Śred­nio zaś — w oko­li­cach dwóch tygodni.

Dziś mia­łem oka­zję poroz­ma­wiać ze zna­jomą z cza­sów stu­diów, którą nota bene bar­dzo lubi­łem. Była to jed­nak dla mnie tylko kole­żanka, bo gdy z kimś jestem, nie zda­rza mi się roz­glą­dać się na boki. I wie­cie co się dowie­dzia­łem? Pod­czas gdy prze­pro­wa­dza­li­śmy wywiad z Grze­go­rzem Tur­nauem, któ­rego twór­czość cenię nie­sa­mo­wi­cie, ja robi­łem zdję­cia a ona pro­wa­dziła wywiad i:

Nie wie­dzia­łam czym stre­suję się bar­dziej — tym, że sie­dzę naprze­ciw Mistrza czy tym, że Ty gdzieś się wokół przemieszczasz.

Zawsze mia­łem jakąś pasję. I chyba to mnie rato­wało, że czymś się wyróż­nia­łem — nawet jeśli tym czymś było hobby, cho­ciaż nigdy to ni było środ­kiem we flir­cie. Nawet gdy foto­gra­fo­wa­łem, nigdy nie uży­wa­łem tego zain­te­re­so­wa­nia jako swo­istej „karty przetargowej”.

Jestem więc taki ja, mający opi­nię spo­koj­nego, zamknię­tego w sobie faceta a jed­no­cze­śnie koleś, przy któ­rym zawsze jest jakaś kobieta lub jakaś się w nim pod­ko­chuje. Osoby zna­jące mnie naprawdę dobrze dzi­wią się temu rów­nie mocno jak ja. Część z nich widzi we mnie pod­ry­wa­cza. „Ale jak to?” chcia­łoby się zapy­tać, doda­jąc: „Prze­cież ja nic nie robię”.

Nigdy nie traktowałem kobiet przedmiotowo, zawsze widzia­łem w nich dru­giego czło­wieka. Może to jest w tym wszyst­kim ważne? Jak ktoś będzie potra­fił roz­wią­zać tę zagadkę, pro­szę o suge­stię. Mi się już pomy­sły pokończyły.

Zdję­cie na licen­cji CC BY-SA 3.0
Autor obrazu: Arturo de Frias Marques

Leave a Reply

18 comments

  1. anabelle

    Są Męż­czyźni, któ­rzy po pro­stu mają w sobie nie­od­party urok oso­bi­sty. Tacy, któ­rzy odno­szą się z sza­cun­kiem do kobiet, to wymie­ra­jący gatu­nek, jak dino­zaury z poprzed­niej epoki. Takich kobiety zawsze wypa­trują, z takimi chcą ukła­dać sobie życie i zakła­dać rodziny. Tacy są warci miło­ści i uśmiechu.

    • Pan K.

      Uśmie­chu wart jest każdy. Z tym, że nie­któ­rzy dostaną go wtedy, jak się śmiesz­nie wywrócą na chodniku… 😉

  2. Martyna

    Może? To jest bar­dzo ważna dla kobiety… żeby facet nie trak­to­wał jej przed­mio­towo, jak zabawkę kiedy sobie o niej przy­po­mni i chce się poba­wić.
    Samiec alfa jest prze­re­kla­mo­wany, a może to z wie­kiem się zmie­niają pre­fe­ren­cje.… Nie będę się wypo­wia­dać w imie­niu wszyst­kich kobiet, ale facet spo­kojny nie musi być nudny. Tacy są wła­śnie pocią­ga­jący, spo­kojni mający swoje pasje i zain­te­re­so­wa­nia nie potrze­bu­jący impo­no­wać swoim mod­nym hobby kole­gom.
    Cie­szę się, że są faceci któ­rzy nie bie­gają 4 razy w tygo­dniu na siłkę bo pra­cują nad bicep­sem, do klubu w week­end obo­wiąz­kowo bo trzeba się poka­zać, a w wol­nej chwili tylko przed lap­to­pem go widzisz. A jakby tak cza­sem usiąść razem i poroz­ma­wiać… o wszyst­kim i o niczym, o codzien­no­ści.
    I jesz­cze, że nie stara się flir­to­wać z innymi jak ma jedną, nie szuka nowych przy­gód… kurde mam tro­chę wra­że­nie że w dzi­siej­szych cza­sach to tacy męż­czyźni już wymarli… sorry :)

    • Pan K.

      A ja z mojego doświad­cze­nia wiem, że jest ina­czej. Kobiety instynk­to­wa­nie lgną do tych, któ­rzy „4 razy na siłkę“ itd. Cho­ciaż cho­dze­nie na siłow­nie nie jest wcale takie złe — w końcu dba­nie o sie­bie to także jakaś zaleta, prawda? Ale rozu­miem, że mia­łaś tu na myśli raczej face­tów typu siłka-dicho-audi :-)

      • Martyna

        Żeby nie było… sama jestem zwo­len­niczką zdro­wego i aktyw­nego spo­sobu życia, ale wszystko w gra­ni­cach roz­sądku :) Siłow­nia jest ok, dba­nie o sie­bie też jak naj­bar­dziej ale cho­dze­nie tam pra­wie codzien­nie i cią­głe mie­rze­nie obwodu bicepsa mnie nie prze­ko­nuje 😉 No chyba, że posiada też inne zain­te­re­so­wa­nia to się nie czepiam :)

      • Champ

        I’m so glad I found my soilu­ton online.

  3. Karola

    Witaj;)
    Przy­jem­nie czyta się Twoje wpisy, oby tak dalej!
    A co do kobiet… wydaje mi się, że cały urok tkwi w Two­jej „niedostępności“.

    Pozdra­wiam
    Karola

  4. świntuch

    I to jest to coś wła­śnie dla nie­któ­rych kobiet. Cichy i spokojny…a jed­no­cze­śnie silna oso­bo­wość, pasja, upór, inte­li­gen­cja. To intryguje.

  5. Pingback: Jestem zajebisty |

  6. Pingback: Empatia, takie piękne słowo |

  7. Pingback: Kiedy czas na seks? |

  8. Cleveland

    Zacznę od takiego stwier­dze­nia: Nawet naj­bar­dziej ludzcy ludzie pozo­staną zwierzętami.

    O face­tach mówi się, że są łowcami. Ja ośmielę się stwier­dzić, że kobiety rów­nież biorą udział w swego rodzaju polo­wa­niach. Róż­nica polega na tym, że kobiety nie polują na seks, nie sta­rają się spło­dzić jak naj­wię­cej dzieci (cho­ciaż w przy­padku ludzi, w sek­sie cho­dzi głów­nie o zabawę!). Płeć piękna stara się zło­wić part­nera, który pomoże jej w prze­brnię­ciu przez trudy życia. Po co wią­zać się z wiecz­nym impre­zo­wi­czem? Czy ktoś taki może zapew­nić szczę­ścia i wsparcie?

    Z Two­jego opisu wynika, że kobiety mogą postrze­gać Cię nastę­pu­jąco: Cichy, tajem­ni­czy, z kobietą u boku — zacna zdobycz!

    Oba­wiam się, że do końca życia będziesz musiał żyć z tym brzemieniem 😉

  9. Pingback: Kobiety mojego życia |

  10. Pingback: Obrączkują – ciach, ciach, ciach |

  11. Winduru

    A to dobre… „Jestem beta, taki skromny, ale wie­cie, i tak lep­szy od alfa“.

    • Pan K.

      Cóż, tak też to można odczy­ty­wać, ale nigdy o sobie w ten spo­sób nie myśla­łem. Nawet moja próż­ność ma pewne granice :)

  12. Zofia

    Bar­dzo faj­nie, że nie pró­bu­jesz na siłę stać się/udawać, że jesteś sam­cem alfa. Ja wła­śnie takich męż­czyzn lubię, cho­ciaż w moim oto­cze­niu są oni raczej nie­do­ce­niani przez kobiety. Część z nich jesz­cze nie wie, że taki facet to skarb!

    • Norm

      Too many cotl­mi­penms too lit­tle space, thanks!