Nie możesz kupić dziecku Wiedźmina 3

A szkoda, bo to fajna gra

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Inter­net osza­lał na punk­cie naj­now­szej pol­skiej gry. Wiedź­min 3: Dziki Gon wziął sztur­mem nasze port­fele. Dla­czego więc nie spra­wić jakie­muś malu­chowi pre­zentu na Dzień Dziecka albo Pierw­szą Komu­nię Świętą? No więc ja Ci to, kurwa, wytłumaczę.

Jakiś taki dyso­nans powstał z tym prze­kleń­stwem linijkę wyżej, prawda? Bo nie dość, że użyte jako prze­ci­nek, to jesz­cze tak… hop, jak Filip z konopi albo innego haszy­szu nagle wysko­czyło. Ale to było celowe.

Jeśli razi Cię taka nie­fra­so­bliwa „panna lek­kich oby­cza­jów” wetknięta tu i ówdzie, to wiedz, że przy Wiedź­mi­nie będzie dużo gorzej. Tam nikt się nie sili na deli­kat­ność — sło­wiań­skie uniwersum z literatury Sapkowskiego jest wręcz przesiąknięte wulgarnością w naj­gor­szym moż­li­wym wydaniu.

Obrazek z gry (wykadrowany)
Frag­ment z gry (wykadrowany)

Są też cycki. No, może czę­ściowo. Już w pierw­szej sce­nie widać nagą kobietę, która co prawda jest odwró­cona tyłem do kamery, jed­nak i tak widać jej ponętne pośladki i frag­ment wir­tu­al­nej piersi. Czy to coś złego, uwła­cza­ją­cego? Nie. Oczy­wi­ście, że nie.

Bo ja się bawię przy tym świet­nie. Z uśmiechem traktuję wszystkie nawiązania do seksu czy niewybredne żarty wypo­wia­dane przez napo­ty­kane posta­cie. Tylko czy dzie­się­cio­la­tek też będzie czer­pał z tego radość?

Dziecko naj­praw­do­po­dob­niej nie zro­zu­mie połowy alu­zji, a sceny nago­ści pew­nie prze­wi­nie, no bo to prze­cież Wiedźmin, czyli WALKA, krew, pot i łzy. Są tu odci­nane wido­wi­skowo koń­czyny, jucha bry­zga­jąca na prawo i lewo oraz egze­ku­cje wyko­ny­wane efek­tow­nie wbi­ja­nym mie­czem. Samo mię­sko w sen­sie nie do końca metaforycznym.

Jeśli jed­nak obda­ro­wany maluch nie będzie chciał po pro­stu powal­czyć, a zamiast tego posta­nowi wsłu­chać się w opo­wia­daną histo­rię, wtedy będzie dopiero cie­ka­wie. Dwu­znaczne moral­nie wybory, wbi­ja­nie noża w plecy przy­ja­cio­łom, prze­jawy kse­no­fo­bii — to wszystko tu jest i to w naprawdę dużych ilościach.

Nie wspo­mi­nam tego dla­tego, że jestem skry­tym wiel­bi­cie­lem Frondy. Piszę dziś o grze, przy któ­rej bawię się dosko­nale, która jed­nak w żadnym wypadku nie powinna tra­fić do mało­let­nich. W tym hur­ra­op­ty­mi­stycz­nym nastroju doty­czą­cym Wiedź­mina 3, tro­chę się zapo­mina o tym, że chociaż jest to świetny tytuł, to jednak przygotowano go z myślą o dorosłych. Według mnie abso­lut­nym mini­mum jest tutaj 15–16 lat.

Nie rób krzywdy dziecku, nie kupuj mu tego, jesz­cze nie teraz. Na jego święto pomyśl o jakiejś plan­szówce. Nawet kie­dyś napi­sa­łem o nich na blogu, prze­czy­taj.

No. To Ty myśl, a ja idę chę­do­żyć panienki i zabi­jać gryfy. Świat się w końcu sam nie ura­tuje, prawda?

Leave a Reply

5 comments

  1. Pingback: Kultura jest jak awokado | Radzę Sobie

  2. Magda

    Wie­siek 3 rzą­dzi, sama się zagry­wa­łam dopóki nie prze­grza­łam pro­ce­sora 😉 ale też odra­dzi­łam zna­jo­mym któ­rzy stwier­dzili że to świetny pre­zent dla dziecka (10 let­niego).. Nie­stety rodzice nie mają czę­sto poję­cia o czym jest dana gra, jak im zacy­to­wa­łam kilka tek­stów jakie można tam usły­szeć i poka­za­łam scre­eny stwier­dzili że fak­tycz­nie mu tego nie kupią. Pozdrawiam :)

    • Pan K.

      Mia­łem podobną sytu­ację, gdy kolega z pracy stwier­dził, że jego syn (też chyba coś 10/12 lat) gra w Grand Theft Auto V. Jedna z lep­szych pro­duk­cji elek­tro­nicz­nych, pro­blem polega tylko, że cał­ko­wi­cie nie dla dzieci — sceny tor­tur, krę­ce­nie porno, nie­wy­bredne żarty… Cóż, tro­chę tego jest. Gdy mu powie­dzia­łem, na co się dzie­ciak natknie, sprze­dał grę :)

  3. Scout

    Heal­thy Mix fotio­aundn Kry­olan Magic Circle con­ce­aler MAC Mine­ra­lize Skin­fi­nish Natu­ral powder Tarte blush Rim­mel lip­stick Max Fac­tor pen­cil Catrice Eye

  4. cezary king

    Nie zga­dzam się z tą opi­nią, mam 13 lat i gram w wiedź­mina a mój sied­mio­letni brat obser­wuje, a nie­kiedy też gra i jakoś nie zwa­rio­wał od tego, nie klnię ani nic podob­nego. więc nie rozu­miem dla­czego ta gra jest nie­od­po­wied­nia dla dzieci, w Pol­sce i tak w skle­pach byle dzie­ciak może ją kupić za kieszonkowe.