5 sytuacji, których kobieta nie chce w łóżku

Krótki poradnik, czego unikać

fot. Jenavieve

Wiem, że tak nie­ład­nie pytać o alkowę. Jed­nak zary­zy­ko­wa­łem i pod­rzu­ci­łem Czy­tel­nicz­kom temat igra­szek z prośbą o wyszcze­gól­nie­nie błę­dów popeł­nia­nych przez męż­czyzn. Pano­wie — lista naszych wpa­dek jest bolesna!

Podobno byłem dra­niem, gdy two­rzy­łem listę 5 sytu­acji, któ­rych facet nie chce w łóżku. Bo niby ta wyli­czanka była zmy­ślona i sta­wiała w złym świe­tle płeć piękną, a i sam autor (czyli ja) to seks zna pewnie tylko z opowiadań znajomych i fil­mów krótkometrażowych.

No dobra — tego ostat­niego nikt aku­rat nie suge­ro­wał, ale reszta zarzu­tów jak naj­bar­dziej miała miejsce.

Postanowiłem więc dać się wyżyć kobietom. Nie dla­tego, że jestem taki super kochany i zawsze daję oka­zję do „zemsty”. Po pro­stu chcia­łem spraw­dzić, ile z tych błę­dów sam popeł­ni­łem. No to zobacz, co wyli­czyły osoby, które się wypowiedziały:

1. Pyta­nie po wszyst­kim: „Jak było?”

Kobiety tra­fia szlag, gdy męż­czy­zna zadaje to pro­ste pyta­nie. Zupeł­nie nie rozu­miem dla­czego. Prze­cież natu­ral­nym jest, że tak jak one pro­wa­dzą swój kalen­darz men­stru­acyjny, tak faceci prowadzą kalendarz seksualny. Oceniamy w nim łóżkowe harce w skali 1-5. I po pro­stu chcemy porów­nać wyniki.

Tak już cał­kiem poważ­nie, pro­blem ten naj­traf­niej pod­su­mo­wała Agnieszka:

Kiedy facet musi pytać „Jak było?”, wtedy naj­czę­ściej było słabo.

Fak­tycz­nie, takie pyta­nie rzu­cone z pełną powagą może roz­wa­lić. Bo niby czego pyta­jący się spo­dziewa? Fan­fa­rów i czer­wo­nego dywanu roz­wi­nię­tego przy kolej­nej wizy­cie? W sumie… niegłupie.

2. Dopy­ty­wa­nie się o orgazm

Myśla­łem, czy nie połą­czyć tego z pierw­szym punk­tem, ale jed­nak w odpo­wie­dziach, które do mnie dotarły, też czę­sto powyż­sze kwe­stie były roz­bite. Spójrzmy na przy­kła­dzie Ani:

Jak ci było?” Wrr, nie zno­szę! I „mia­łaś orgazm?”. Oso­bi­ście nie muszę mieć orga­zmu za każ­dym razem, by było mi fan­ta­stycz­nie. To nie jest wytyczna uda­nego sto­sunku, a 7 na 10 face­tów jakość seksu prze­li­cza na wagony!

Do tematu można podejść na dwa spo­soby. Na przy­kład przy­znajmy przed sobą i innymi, że nie jeste­śmy tacy sami i nie znamy swo­ich reak­cji. Nie zawsze finał musi wiązać się z okrzykami niczym z filmu hard-porno, połą­czo­nymi ze spa­zmami Fran­ken­ste­ina wpię­tego do gniazdka 220V. I doty­czy to obu płci. A jeśli facet nie jest doświad­czony? Cóż, po pro­stu pyta.

Podej­ście dru­gie: jeśli prze­li­czamy seks na wagony, zna­czy to tyle, że 70% męż­czyzn ma jakieś związki z koleją. I powinni się trzy­mać tra­dy­cji, że pociąg zawsze dojeż­dża póź­niej, prawda? Otóż nie zawsze.

3. Przed­wcze­sny wytrysk

Po sieci krąży taka cie­kawa kla­sy­fi­ka­cja face­tów według prze­działu wiekowego:

  • 20-letni męż­czy­zna to kel­ner: roz­leje zanim doniesie,
  • 30-letni to drwal: rąbie co popadnie,
  • 40-letni to wir­tuoz: długo stroi, krótko gra,
  • 50-letni to mete­oro­log: z przodu opad z tyłu wiatry,
  • 60-letni to mły­narz: sie­dzi na wor­kach i bawi się sznurkiem.

Panie wyjąt­kowo wku­rzają się na kel­ne­rów, bo nawet jeśli pró­bują ich zro­zu­mieć, to zde­gu­sto­wa­nie pozo­staje, o czym pisała mi Kasia:

W trak­cie seksu facet: „Aaa docho­dzę! Och tak cudow­nie”; a ja leżę i odpo­czy­wam, bo prze­cież do mojego orga­zmu jesz­cze daleko…

Egoizmowi mówimy zdecydowane „nie”. Zarówno temu w łóżku, jak i w życiu.

fot. Lies Thru a Lens / CC BY 2.0 https://www.flickr.com/photos/danrocha/14085143724
fot. Lies Thru a Lens / CC BY 2.0

4. Skoń­czy­łem, dobra­noc — samolub

Gdy już jest po wszyst­kim, naj­le­piej byłoby uciąć sobie krótką drzemkę, prawda? Naj­le­piej taką paro­go­dzinną. Aha, jasne. Tylko spró­buj. Ona na pewno to wyko­rzy­sta w póź­niej­szej kłótni.

Bo czego po sek­sie chce kobieta? Nata­lia mówi wprost:

Wku­rza mnie, jak part­ner zaraz po obraca się i idzie spać, jakby zmó­wił wie­czorną modli­twę. Może jestem dziwna, nie musimy dys­ku­to­wać pół nocy, ale cho­ciaż jakieś tulenie?

Pamię­taj kawa­le­rze — zapomnisz o tuleniu, zaczną się pretensje w oka mgnieniu. Prawda, że ładna rymo­wanka? Można wydru­ko­wać i powie­sić nad łóżkiem.

Seks to przede wszyst­kim przy­jem­ność. I tę przy­jem­ność powinny otrzy­my­wać oraz dawać dwie osoby. Bo ina­czej będzie, jak z tym obraz­kiem, który krąży w Internecie:

kloda50twarzy

Ale ja tu nie o kobie­tach mia­łem pisać, prawda? No to oddaję głos Ani:

Wprost nie­na­wi­dzę, jak sam dopo­mina się seksu oral­nego, a dawać part­nerce takiej przy­jem­no­ści nie chce.

Nie chce dawać? Serio? Ist­nieją tacy? Jed­nak to nie jest jesz­cze szczyt bycia samo­lub­nym, spójrz co ma do powie­dze­nia Agnieszka:

Nie rozu­miem, jak facet może myśleć, że skoro nie zatrosz­czył się o gumkę, auto­ma­tycz­nie ozna­cza to, że będzie seks bez zabez­pie­cze­nia. A figę!

Nie­któ­rzy są w tej kwe­stii bez­czelni, o czym wspo­mina Kasia:

Odwieczny tekst: „bie­rzesz coś? Bo wiesz, ja jestem uczu­lony na gumki. To może naj­wy­żej zary­zy­ku­jemy? Tylko ja nie chce dzieci, to będzie na Ciebie“

Tak, zary­zy­kuj­cie. Ci, któ­rzy grają w rosyj­ską ruletkę, mówią że to świetna zabawa. Nie prze­żył nikt, kto stwier­dziłby inaczej.

5. Porów­ny­wa­nie

Lubimy porów­ny­warki. Korzy­stamy z nich, żeby zna­leźć naj­niż­szą cenę w skle­pie, spraw­dzamy dwa inte­re­su­jące nas modele tele­fo­nów, czy przy­mie­rzamy kilka sukie­nek przez zaku­pem wła­ści­wej — wła­ści­wie przy­kłady można tak wymie­niać i wymie­niać. Gorzej, gdy zechcemy porów­nać kobiety. To je boli. Bardzo.

O skali zja­wi­ska niech świad­czy fakt, że dostałem co najmniej 4 cytaty o identycznym wydźwięku, więc tutaj zamy­kam trzy różne Anie i jedną Kasię:

Ja nie zno­szę jak facet doko­nuje porów­nań jakich­kol­wiek, a w szcze­gól­no­ści do byłej partnerki.

To jest samo­bój­stwo, szcze­gól­nie gdy kobieta, którą się porówna do kogoś innego, nie jest pewna sie­bie. Nici z komfortu w łóżku. Walka z takimi myślami jest później bardzo ciężka, o czym świet­nie wie Fox, która sko­men­to­wała tekst „Co nas zawsty­dza i czyni dum­nymi”:

(…) Jakimś cudem zawsze potem bie­rze mnie obrzy­dze­nie w sypialni i nie mogę dojść ani nawet sku­pić się na sek­sie, bo wła­śnie w takich momen­tach (…), wyobraź­nia pra­cuje i orien­tuję się, ze czło­wiek, któ­remu poświę­cam sie­bie, czas, zaan­ga­żo­wa­nie, któ­rego kocham i chcia­ła­bym żeby mu było ze mną naj­le­piej na świe­cie… miał wcze­śniej tak samo dobrze z każdą, która nad­sta­wiła tyłka.

Dziękuję wszystkim za wspólną pracę nad tek­stem. Mam nadzieję, że oprócz dostar­cze­nia odro­biny humoru (w końcu nie można być za bar­dzo poważ­nym, nie?) utwier­dzi Cię on w prze­ko­na­niu, że w łóżku przede wszyst­kim ważne jest zwra­ca­nie uwagi na potrzeby dru­giego czło­wieka, szcze­gól­nie na początku, gdy jest naj­więk­szy stres.

W życiu zresztą też nie można zapominać o partnerstwie. Tak po ludzku. Na co dzień.

Zdję­cie główne na licen­cji: CC BY-SA 2.0
BONUS: Wszy­scy, któ­rzy się do 1 kwiet­nia zapi­szą na listę mailin­gową (link po pra­wej), otrzy­mają pełną listę cyta­tów, także tych nie­wy­ko­rzy­sta­nych. Nie bój­cie się, doce­lowo będzie wysy­łany mail raz na jakiś czas, na razie zbie­ram sobie powo­lutku chęt­nych, któ­rzy chcie­liby wie­dzieć o aktu­ali­za­cjach bloga. No i doce­lowo będą tam tra­fiały nie­które rze­czy, jesz­cze przed opu­bli­ko­wa­niem ich tutaj :) Tak więc śmiało.

Leave a Reply

19 comments

  1. oOla

    Ja bym dodała:
    6. Już wsze­dłem?
    7. — może zdjął byś skar­petki? — Ale po co?
    8. Zdrob­nie­nia pod­czas seksu: Mój pysio­rek jest gotowy żeby zająć się twoją… ręce opa­dają i nie tylko ręce:)
    9. Kiedy w poło­wie mu opada:)

  2. Beata

    Wszystko się zga­dza :), cho­ciaż mnie naj­bar­dziej iry­tuje rosz­cze­niowy sto­su­nek do anty­kon­cep­cji, która jakoś magicz­nie spo­czywa tylko na bar­kach kobiety. Masz być przy­go­to­wana, brać pigułki, mieć zestaw pre­zer­wa­tyw, naj­le­piej tych ulu­bio­nych przez danego pana, w prze­ciw­nym razie bar­dzo łatwo być posą­dzo­nym o próbę zła­pa­nia na dziecko. A to sku­tecz­nie stu­dzi wszel­kie wzloty :) Sama prze­ra­bia­łam taką sytu­ację, nie będąc w owym cza­sie aktywna sek­su­al­nie, porzu­ci­łam sto­so­wa­nie anty­kon­cep­cji hor­mo­nal­nej. Ale życie pisze swoje sce­na­riu­sze, poja­wił się Pan, a zanim ochota na seks i temat zabez­pie­cze­nia. Roz­mowa była raczej z tych krót­kich: ON: masz gumki? JA: a mam narząd na któ­rym mogła­bym je nosić? ON: jesteś bez­czelna !! JA: a Ty nie­przy­go­to­wany. Pan odda­lił się z fochem i w zor­ga­ni­zo­wa­nym pośpie­chu. A z seksu nici.…..

    • Carlie

      Eeeehhh, yo no digo que Life Aqu­atic sea mala, ni mucho menos, eso si…si quie­res ver a un Mur­ray en estado de racia, se tiene que ver, por &q;crunatioes“ Lost in Trans­la­tion, película sub­lime, llena de mati­ces y de esce­nas sub­li­mes, gra­cias a Murray.

  3. Joaska

    Odno­śnie czyn­no­ści oral­nych… męż­czy­zni się dopo­mi­naja o nie,ale kobie­cie takiej przy­jem­no­ści nie spra­wią( nie ze względu na higienę) cho­dzi o wydzie­lane „sub­stan­cje“ dla jed­nych to powód do dumy,dla innych jest to obrzy­dliwe– więc tym samym powodują,że kobieta nie ma ochoty na tego typu przyjemności,nie wspo­mi­na­jąc o spadku samo­oceny( to też ma na to wpływ). Jest wiele perełek:D
    Ale można się śmiać i płakać…:)

  4. xxy

    i doda­ła­bym — kiedy seksu nie ma, a tak bar­dzo chcesz! Tego nie­cier­pię naj­bar­dziej. Pro­sze­nie się o to jest uwła­cza­jące ludz­kiej godności.

  5. Joaska

    Xxy..proszenie się o te kilka minut uwagi,najbardziej upo­ka­rza­jaca rzecz jaka może się przy­tra­fić kobie­cie w sta­łym związku… aż same czują do sie­bie odrazę… przykre,lecz prawdziwe!

  6. Abunair

    Nie jestem zbyt­nio doświad­czona, prawdę mówiąc jakiś mie­siąc temu mia­łam dopiero swój pierw­szy raz, mam nieco ponad 20 lat, co mnie troszkę iry­to­wało? Że mój chło­pak był momen­tami bar­dziej zestre­so­wany ode mnie, gdy już, już powoli jakoś się zaczę­li­śmy dopa­so­wy­wać, to on prze­stał mieć wtedy erek­cję, nie lubię jak on pie­ści mnie „tam“ ustami, a potem np. całuje mnie w usta :)

  7. xlxlx

    Ale ja w sumie nie do końca rozu­miem… Dla mnie np. takie pyta­nie: Jak było? Mia­łaś orgazm? — można odczy­tać po pro­stu jak zwy­kłą tro­skę, nie koniecz­nie, że kiep­sko… facet się pyta, nie wiem ale ja bym poczuła, że się po pro­stu inte­re­suje i chce ode mnie usły­szeć jak mi się podo­bało. A może kobietki się po pro­stu wsty­dzą odpo­wia­dać jak im się podo­bało i jak sil­nego orga­zmu dostały ;P
    Do Ola
    8 — ale o co cho­dzi?
    9 — cóż zda­rza się zapewne… ale to nie zna­czy, że to specjalnie 😛

    • Pan K.

      No wła­śnie ten aspekt „tro­ski“ czy bar­dziej „nie­zna­jo­mo­ści wła­snych ciał“ deli­kat­nie sygna­li­zuję w dru­gim punk­cie. Ale to chyba wszystko kwe­stia tego, jak pyta­nie zosta­nie zadane, niż „czy“.

      • Lorene

        Cindy, thanks for the com­ment. I guess I sho­uld cla­rify that this par­ti­cu­lar­poem is not about me in the way that some of my poems are–though I have­cer­ta­inly wan­de­red eno­ugh. I wrote this while obse­rving someone’s tho­ught­swan­der during a meeting. Part of me was fru­stra­ted by the rab­bit trail, but­then I tho­ught about the seren­di­pity we some­ti­mes find down those trails.And I won­de­red if we some­ti­mes mora­lize too much. We are quick to dismis­sall wan­de­ring and all discom­fort as rela­ted to sin. Some­ti­mes, I think wecan disap­po­int people and it doesn’t nec­ces­sa­rily mean we are sinning.Sometimes be incon­si­de­rate or self-preserving isn’t sin. Maybe, soiieemts,wandermng is serendipity.

  8. Ane

    Jej, czy­ta­jąc post i komen­ta­rze pod nim docho­dzę do wnio­sku, że mam ide­al­nego faceta :)
    Ale przed nim mia­łam tro­chę doświad­czeń. Mogę więc dopi­sać parę wła­snych punktów:)

    6. Kiedy facet wkłada kobie­cie ręce mię­dzy nogi i rusza na oślep i za mocno, bo nie wie na przy­kład, gdzie znaj­duje się łech­taczka;)
    7. Kiedy doj­dzie za szybko i zamiast po pro­stu dopro­wa­dzić kobietę w inny spo­sób, to łapie doła i prze­żywa przez tydzień
    8. kiedy zabiera się do liza­nia sut­ków i zamiast wczuć się w reak­cję kobiety, po pro­stu zasysa je jak odku­rzacz i myśli, że to fajne;)
    9. Kiedy po zro­bie­niu mu loda przez kobietę z fina­łem w ustach, nie chce jej potem poca­ło­wać (mówię o zwy­kłym \„cmok\“ a nie o \„liza­niu się\“;)) — zna­czy ona może łykać jego spermę i to jest ok, a odwrot­nie to nie działa?

  9. Tajemnicza

    Czy­ta­jąc te komen­ta­rze, też docho­dzę do wnio­sku, że mój facet jest ide­alny! 😛 (poza małymi kry­zy­sami w związku kiedy tem­pe­ra­tura w łóżku też nieco spada, ale chyba każ­dej parze się zda­rza). Prak­tycz­nie nie robi żadnej z wymie­nio­nych rze­czy, za wyjąt­kiem pyta­nia: jak było? ale to zda­rza się spo­ra­dycz­nie i jest raczej wyra­zem tro­ski (tak jak pisze XLXLX), a nie jest wyni­kiem braku wiary w swoje umie­jęt­no­ści czy coś takiego :)
    Jedyny punkt, z któ­rym nie zga­dzam się w tek­ście to przed­wcze­sny wytrysk. Są tylko dwie sytu­acje, w któ­rych takie coś by mnie wku­rzyło:
    1. Przy­goda na jedna noc, która sama w sobie nasta­wiona jest na zaspo­ko­je­nie ochoty na seks, a jeśli te potrzeby nie zostają zaspo­ko­jone bo facet nie daje rady no to, nie oszu­kujmy się, dru­giej szansy nie będzie. Może tro­che bru­talne ale w takim przy­padku nie ma bli­skiej więzi emo­cjo­nal­nej z face­tem, jest to po pro­stu zabawa.
    2. Gdyby face­towi noto­rycz­nie się to zda­rzało, ale zamiast przy­znać, że jest pro­blem i sta­rać się coś z tym zro­bić, szedłby w zaparte i uda­wał, że wszystko jest ok. Jest pro­blem — należy go roz­wią­zać. Jeśli jeste­śmy w sta­łym związku to musimy sobie radzić z pro­ble­mami, także tymi tro­che krę­pu­ją­cymi i naru­sza­ją­cymi nasze (lub męskie) ego 😉
    Nato­miast w sta­łym związku taka wpadka jest wła­śnie tylko wpadką. Każ­demu może się zda­rzyć, nie ma się co wkurzać :)

  10. świntuch

    Dużo zależy nawet nie tyle od doświad­cze­nia co od poziomu inte­li­gen­cji i elo­kwen­cji faceta. Jeśli umie­jęt­nie z wyczu­ciem potrafi pro­wa­dzić całą zabawę i manew­ro­wać sło­wem, a do tego ma poczu­cie humoru to nawet „chłodna z natury“ kobieta może naprawdę wyzbyć się ogra­ni­czeń i robić dużo wię­cej niż wtedy gdy jakiś pry­mi­tyw­niej­szy zarzuci takim tek­stem, że ręce opa­dają, zali­cza wtopy jak wyżej wymie­nione, byle na szybko i na oślep… jak to powiedziałyście…a na koniec jest jesz­cze zado­wo­lony z siebie 😀

  11. Calathea

    Czy­ta­jąc wasze komen­ta­rze też myślę że mam ide­al­nego faceta… no może po za jedną kwe­stią… kiedy po wszyst­kim on zamiast poło­żyć się obok mnie to po pro­stu kła­dzie się na mnie i sobie odpo­czywa nie zwa­rza­jąc na to że mnie przy­gniata (fak­tem jest to że jest szczu­pły ale jed­nak doro­sły facet też waży– jest star­szy ode mnie o 13lat , ja mam 22lata)

  12. Karo

    Wie­cie co jest jesz­cze gor­sze od „Jak Ci było“?

    Ile razy doszłaś?“

    Naj­go­rzej gdy nie doszło się ani razu…

  13. the XXX

    Uwaga bedzie wywód
    Pkt 1 i 2 jest zwy­czaj­nie przy­kry.
    Moim zda­niem sa dwa pro­blemy. Pierw­szy jest taki, ze o sek­sie roz­ma­wiać nie umiemy, drugi nato­miast polega na tym, ze gdy juz się prze­la­miemy zachwu­jemy sie jak słoń w skła­dzie por­ce­lany.
    Oczy­wia­cie jak juz zauwa­żono wyzej total­nym wyjąt­kiem jest seks na raz, wszyst­kie chwyty dozwo­lone.
    Ja o sek­sie lubie mówić z moim part­ne­rem, przed, po i w trak­cie też!
    I myślę ze wiek­szosc Pań nie dener­wuje samo pyta­nie a jed­nak forma bo jak różny jest wydźwięk „jak było? “ a „czy moja Pani jest usa­tys­fak­cjo­no­wana? „, seks to nie tylko dzia­ła­nie fizyczne :)
    No i moje dro­gie Panie w czym pro­blem aby takie nie­zdarne pyta­nie potrak­to­wac jako roz­po­czę­cie roz­mowy??
    –Jak było?
    Opcja a) do tej pory dobrze.. Musimy popra­co­wac nad koń­cówką, szcze­gol­nie tymi dwoma sło­wami..
    Opcja b) o nieee.. Kochany nie możesz tak zada­wać pyta­nia bo lekko pod­bu­rza sie nastrój..
    (celowo :
    1. Musimy popra­co­wać,
    2. „nastrój się pod­bu­rza “ niby sam,
    bo ciezko zno­simy kry­tykę łóżkową a celem nie jest ura­że­nie tylko kory­go­wa­nie wpadek)

    Oczy­wi­scie wszystko Zależy od tonu etc nie mniej jed­nak, zakła­da­jąc ze to nie jest przy­goda chyba warto roz­ma­wiać. Bo obie strony będą mialy latwiej (przy­jem­niej ). Bła­gam niech nikt nie komem­tuje, ze faj­nie jest sie pozna­wać w ciemno bo tak, jeśli sie trafi w upodo­ba­nia to czad, ale wpis i ilość odze­wow świad­czy o tym ze to raczej w fil­mach takie scenariusze :)

    Pkt. 3
    Za szybko? Może poroz­ma­wiać?
    Przy­czyn może byc stos. Nerwy, wy jeste­ście tak zaje­bi­ste, miał długą prze­rwę, mial nie­wiele sto­sun­ków, wasza ulu­bu­ina pozy­cja dopro­wa­dza go w minute.. Ze wku­rza­niem pocze­kaj­cie troszkę bo nerwy w łóżku nie­wska­zane. Jesli facet ma poczu­cie ze dal w jakim­kol­wiek stop­niu plamę nie liczy­la­bym ze to on zacznie rozmowę :)

    Pkt 4.. Hmmm.. Ja bym ode­brała to, z początku, iz zosta­łam potrak­to­wana jed­no­ra­zowo choc cza­sem fun­duje sobie z moim part­ne­rem szybki seks i sen bo tak Nam sie ułoży :) znów pole­cam poga­dać: „jesli chcesz iść spać to pro­szę mnie przy­tu­lać to oszcze­dze Ci gada­nia“, kom­pro­misy tez warto rozważyć :)

    Co do pkt 5, wszy­scy cza­sem porów­nu­jemy. Jesli któ­raś osoba zrobi to jaw­nie to zawsze nie­sie za sobą nega­tywne kon­se­kwen­cje, zdaje mi sie ze face­tów kuje to tak jak i nas..

  14. Walkiria

    Ufff…
    Odno­śnie „Jak było“ zga­dzam się w 100% z Agnieszką — jeśli trzeba pytać, to było słabo. Poza tym to pyta­nie skraj­nie ego­cen­tryczne i tak naprawdę w pod­tek­ście brzmi „Byłem świetny?“ 😉
    W spra­wie anty­kon­cep­cji moje sta­no­wi­sko jest jasne i pro­ste — każde z nas ma obo­wią­zek o nią zadbać. Gen­der, kochani! Pre­zer­wa­tywa jako jedyna zapew­nia względną ochronę przed zaka­że­niem cho­ro­bami prze­no­szo­nymi drogą płciową. Doty­czy to OBOJGA part­ne­rów. Jestem gotowa upra­wiać seks z nie­zna­jo­mym męż­czy­zną i idę bez kon­doma? No pro­szę…
    Kwe­stia przed­wcze­snego wytry­sku jest draż­liwa. Ale do przej­ścia :) Napi­sano już w tym tema­cie mnó­stwo facho­wych porad­ni­ków, ale trzeba zacząć od tego, by przy­znać się, że pro­blem JEST. A jeśli wypa­dek już się wyda­rzy, to pamię­taj­cie Pano­wie, że jest mnó­stwo innych niż penis w wagi­nie spo­so­bów na spra­wie­nie kobie­cie przy­jem­no­ści.
    Nie tylko kobiety po sek­sie lubią być przy­tu­lane. I nie tylko męż­czyźni szybko po nim zasy­piają :> Wszystko roz­bija się o zadba­nie by ta druga osoba nie poczuła się w sytu­acji „Zali­czone, po spra­wie“.
    Porów­ny­warka w ogóle nie mie­ści się w moich stan­dar­dach, więc zmilczę.

    Gdy idziemy do łózka z kimś, kogo nie znamy — ma to w sobie i dresz­czyk spo­dzie­wa­nych emo­cji z gatunku pozy­tyw­nych ale też ryzyku total­nej klapy.
    Gdy upra­wiamy seks z kimś bli­skim, to mamy wię­cej ocze­ki­wań emo­cjo­nal­nych.
    Niczego nie zała­twimy bez roz­mowy o naszych wza­jem­nych potrze­bach i ocze­ki­wa­niach. Jeśli roz­mowa o sek­sie jest dla nas zbyt wiel­kim wsty­dem (???) to gdzie mowa o szcze­ro­ści i bli­sko­ści w tej rela­cji?
    Każdy z nas ma różne potrzeby. Ważne, by zaspo­ka­ja­jąc swoje pamię­tać, że obok jest drugi czło­wiek, który rów­nież ma potrzeby. Wybór tego wła­śnie czło­wieka obok to akcep­ta­cja jego potrzeb. I już :)

  15. tamulina

    My z moim part­ne­rem mie­li­śmy fajny seks, dopóki nie zaczęły go wykań­czać stresy w pracy i poja­wiły się pro­blemy w sypialni, bo np. nie był w sta­nie się ze mną kochać, bo nie miał peł­nego wzwodu, cho­ciaż ochota była. Poga­da­li­śmy szcze­rze i poszedł do leka­rza z tym. Dostał receptę na maxi­grę go, czyli lek, który szybko i sku­tecz­nie przy­wraca poten­cję. Zadzia­łał od pierw­szego razu i to bar­dzo sku­tecz­nie. I wró­ciło nasze fajne pożycie

  16. Betsey

    Ann, if this is7;182#n&t the right place, ple­ase move the fol­lo­wing to the right place.If you have questions or pro­blems that can be addres­sed via e-mail or here, ple­ase don’t hesi­tate to get in touch. I will always answer. It may be that I will be away from home in which case there would be a delay but I am here most of the time.Sharon