5 sytuacji, których facet nie chce w łóżku

fot. Tony Veloz

Jakoś tak bywa, że w alko­wie może być śmiesz­nie i strasz­nie zara­zem. Cza­sem ode­chciewa się wszyst­kiego, nawet seksu.

Idziemy do łóżka! Ale zacho­wujmy się. A zacho­wy­wać możemy się róż­nie. Zebra­łem swoje doświad­cze­nia, paru moich zna­jo­mych, poszpe­ra­łem nieco w Sieci i przy­go­to­wa­łem listę poniżej.

Dro­gie Panie, niech to będzie dla Was prze­stroga, czego w łóżku nie należy mówić i robić. No chyba, że chce­cie komuś dowalić.

1. „Może wróć do War­szawy i potre­nuj z jakąś kurwą”

Te słowa będą się koja­rzyły Mar­ci­nowi do końca życia ze swoim pierw­szym razem. Już, już miał się zbli­żać punkt kul­mi­na­cyjny, a face­towi… opadł:

Wiec to była zwy­kła żywa laska.. drę­twa jak deska do tego, plus za cia­sna guma, plus stres… to był pro­blem. Dziwne, ze mi nie roz­pie­przyła libido ani nie zosta­wiła trwa­łych śladów.

Dro­gie panie — to się zda­rza. Czy tego chce­cie czy nie. Mężczyzna to nie robot, może być zmę­czony, roz­draż­niony, prze­pity czy cokol­wiek tam jesz­cze sobie wymie­nimy, a co ma wpływ na naszą formę w łóżku. Może nie­które z Was tego nigdy nie doświad­czą — czego oczy­wi­ście w imie­niu rodzaju męskiego życzę — ale wąt­pię. Zresztą… Wam też się cza­sami nie chce, pamię­taj­cie, w drugą stronę to także działa.

No dobrze, a jak zare­ago­wać, jeśli się zetknie­cie nagle z opi­sy­waną sytu­acją? Na pewno nie tak, jak w następ­nym punkcie…

2. Płacz

Obo­jęt­nie z jakiego powodu — facet czuje się dziwnie. Nawet jeśli płaczecie właśnie ze szczęścia, bo prze­ży­ły­ście naj­bar­dziej inten­sywny orgazm w życiu, nam to się koja­rzy z tym, że wła­śnie zosta­ły­ście skrzyw­dzone. Więc jeśli tak macie, że po sek­sie lubi­cie sobie cza­sem pochli­pać do poduszki, to pomię­dzy jed­nym a dru­gim siorb­nię­ciem nosem, powiedz­cie par­te­rowi o co chodzi.

3. „Jesteś wyjątkowy”

Tutaj wiele zależy od tego, jak bar­dzo zażyła jest rela­cja pomię­dzy part­ne­rami. Jed­nak jeśli obdzie­la­cie takim tek­stem kogoś zaraz po pierw­szym sek­sie, przy któ­rym nie krzy­cza­ły­ście z roz­ko­szy na całe gar­dło, to koleś zapewne wyczuje, że coś jest nie halo i może się wku­rzyć. Nie każdy lubi nawi­ja­nie maka­ronu na uszy szcze­gól­nie jeżeli wie, że nie jest do końca taki wyjąt­kowy i wspa­niały, jak się mu pró­buje wmówić.

Opi­sy­waną kwe­stię cał­kiem cie­ka­wie sko­men­to­wał Tomasz, któ­remu oddaję głos:

Maka­ron jak maka­ron. Jeśli to jest prawda, to nie pro­blem. Pro­blem jest wtedy, gdy nie możesz się odwzajemnić.

Gene­ral­nie taki kom­ple­ment pro­po­nuję zacho­wać dla bliż­szych rela­cji, albo dla kogoś, kto po pro­stu lubi być chwalony.

4. Pre­ten­sje

Że facet doszedł za szybko, że nie tak, jak ona to sobie wyobra­żała, że za gło­śno, że za cicho, że w końcu w ogóle nie doszedł — czyli wszel­kiego rodzaju smuty wymie­rzone w tę drugą osobę. Dobry seks to przede wszystkim dobra zabawa. I jedyna sytu­acja, w któ­rej ktoś może mieć pre­ten­sje do part­nera, to taka — gdy ten skoń­czył i nie zapro­po­no­wał piesz­czot po wszystkim.

No ok, jest jesz­cze jedna sytu­acja, taka z kawału:

Co zro­bić żeby kobieta krzy­czała jesz­cze godzinę po sto­sunku?
Wytrzeć małego w firankę.

5. „Ale wie­dzia­łeś, że tak będzie?”

Cza­sami zda­rza się, że już na pierw­szym czy dru­gim spo­tka­niu lądu­jemy z kimś w łóżku — takie życie, jeste­śmy w końcu doro­śli. No i po wszyst­kim kobieta zadaje takie pytanie.

Co myśli sobie wtedy Tomasz, który pod­rzu­cił to zda­nie do mojego spisu? Poczytajcie:

Od razu ude­rza mnie, że mam do czy­nie­nia z — w grun­cie rze­czy — grzeczną dziew­czynką, która będzie bar­dzo zakło­po­tana, jak nie będę jej jutro chciał bar­dzo kochać i zostać na śnia­da­niu. Więc przejebane.

Tak naprawdę to nie wia­domo też co odpo­wie­dzieć. „Nie, nie wie­dzia­łem, zupeł­nie przy­pad­kowo mia­łem przy sobie pudełko pre­zer­wa­tyw” — to tro­chę zło­śliwe, prawda? No bo z reguły fak­tycz­nie facet ma przy sobie gumki „na wszelki wypa­dek”. Lepiej mieć niż biec do marketu, prawda? Ha! Brak pre­zer­wa­tyw był nawet powo­dem, dla któ­rego mój pierw­szy raz odbył się dwa lata póź­niej niż mógł.

 

No to wyszła z tego taka lista faux pas łóżkowego (jakiś czas temu był podobny tekst o pierw­szych spo­tka­niach, które nie wypa­liły, pole­cam). Nie popeł­niaj­cie tych błę­dów i baw­cie się dobrze!

Frag­ment zdję­cia na licen­cji CC BY 2.0
Autor obrazu: Tony Veloz

Leave a Reply

4 comments

  1. świntuch

    Hitowo 😀 A gdzie to coś wyjąt­ko­wego Panie K?

  2. Pingback:  Babo, mówisz za dużo! |

  3. Pingback: Radzę Sobie – 5 sytuacji, których kobieta nie chce w łóżku

  4. Ducze

    Bubu­bu­bu­bu­bu­bub :DDDDDD Mię­siwo :DDDDDD